Hola! Tak jak zapowiedziane dziś
dalsza część Buenos Aires i okolic. Zanim zaczniemy - wszystkich,
którzy nie wiedzą kim był wspomniany w tytule posta odsyłam na
stronę: grotowski.net Bo owszem można wykazać się ignorancją na
miarę pani W., ale miło jest wiedzieć kogo z Polaków tu znają.
Ba! Nie tylko znają, ale obok Stanisławskiego to jego wykładnia
teatru znalazła uznanie na ziemi (teatrze) argentyńskiej i jest
nauczana w uniwersytetach i szkołach akorskich. Mnie pytanie o
polskiego reżysera zaskoczyło na razie dwukrotnie, ale czekam na
dalsze dyskusje. Choć te momentami mogą być utrudnione o ile
znajomość języka angielskiego nie jest tak powszechna a nasze
wygibasy okołohiszpańskojęzyczne pozostawiają wiele do życzenia.
Ale co tam, ważne żeby mówić.
English version at the very bottom :)