Kochani,
fajnie że chcecie żebym nadal tutaj się rozpisywała. Niestety czasu ostatnio brakuje na blogowe pisaniny. Żebyście nie myśleli, że misja-Winnica odeszła w zapomnienie i nic już "ukraińskiego" nie robię, polecam przeczytanie mojego artykułu na portalu Eastbook.eu.