22.06.2016

In The Country Where YOU Are The Tourist Attraction

Chiny. A więc totalna zmiana w porównaniu z Ameryką Południową. Inny klimat, inne zachowania, inny język... Już pierwsze dni zapowiadały, że może to być niezły ubaw. Do tego jak dla mnie kulinarny raj – pałeczkowe jedzenie uliczne jest numerem jeden we Wszechświecie. Nic tylko podpatrywać co, jak i z czym i może wkrótce uda mi się w końcu  przyrządzić nie tylko sushi. A tak poza tym przygotujcie się na długaśnego posta... My już w Kirgistanie więc chińskie opowieści dostajecie rzutem na taśmę w całości. Enjoy!

English version at the very, very bottom :)

3.06.2016

Bye-bye South America!

Uff, ten post będzie takim szybkim skrótem z Kolumbii, gdzie to po ekwadorskich przygodach trafiliśmy. Szybkim bo jesteśmy już w Chinach! Po dwóch przesiadkach (3 starty, 3 lądowania, 10 godzin czekania i łącznie niemal 23 godziny w powietrzu); ci, którzy mnie znają są właśnie pełni podziwu, że nie zwariawałam, albo nie zeszłam na zawał w trakcie nawet pisania tego zdania). Szanghaj powitał nas deszczem i smogiem zatem powrót myślami do kilkunastu ostatnich dni na kontynencie południowoamerykańskim jest więcej niż przyjemnością. Tu tez chce sie usprawiedliwic za forme wizualna posta - niestety szyfrowane polaczenie vpn mamy tylko na telefonie i to stad plyna dosc pokracznie wygladajace wpisy.