19.11.2011

Tam, gdzie zginął Pierwszy Pułkownik Rzeczpospolitej...

Droga prowadząca na zamek
Kamieniec Podolski obrałam za miejsce wycieczki już po raz trzeci... Naprawdę za każdym razem miasto zachwyca mnie tak samo... Ale trudno się dziwić - nazywany jest przecież historycznym i kulturowym sercem Podola.Wybrukowane uliczki wijące się po wzgórzu, zabudowania pamiętające czasy panowania  rumuńskiego, polskiego czy nawet tureckiego, wszystko oddzielone murem od rozłożonych na północ i wschód nowych zabudowań; na zachodzie most prowadzący do zamku... Oglądany zarówno w słoneczne jesienne popołudnie, jak i w strugach deszczu,  Kamieniec pozostaje na długo w pamięci...
 
Jeśli przeszkadza Wam tłum turystów wszędzie włażących z aparatami, biegających "od zabytku do zabytku", chcecie w ciszy i spokoju kontemplować zamek, otaczający go jar oraz poczuć niezwykłą atmosferę miejsca, najlepiej wybrać się Kamieńca późną jesienią. Turystów niewielu, co najwyżej są to tacy zapaleńcy, jak i Wy, panuje jakaś taka błogość i rozleniwienie, mieszkańców mniej irytują przyjezdni, przyjaznych spojrzeń więcej, brak "masówki", traktuje się nas (nawet w zamku) bardzo indywidualnie... Czego to właśnie z towarzyszem mej ostatniej podróży do Kamieńca - Piotrem,  doświadczyliśmy.

U podnóży twierdzy
Zaraz po wyjściu z  autobusu w Kamieńcu gdzieś w okolicy bazaru (pan kierowca stwierdził, że stąd bliżej do zamku niż z dworca) przesiedliśmy się na lokalny środek transportu - marszrutkę (numer podpowiedziała dobra kobieta, ale właściwie można pytać w każdej się zatrzymujące czy  jedzie w kierunku "zamok, fortecja"). W ten sposób - w szaleńczym tempie, podskakując na wybojach, próbując nie wypaść na zakrętach, dojechaliśmy do Starego Miasta. Nasze nogi od razu obrały właściwy kierunek - zamek.Wiedzie na niego most - to jedyne wejście na teren fortecy. Jednocześnie warto dodać, że jest to jeden z najstarszych mostów na Ukrainie. Łuk i kolumny wypełnione zostały kamieniami przez Turków. Jest nawet legenda, że kiedy Turcy uciekali z miasta na moście wywrócił się wóz ze złotem, które wysypało się do Smotrycza. Długo można było tu natrafić na poszukiwaczy złota - jak do tej pory żadne poszukiwanie nie zostało zwieńczone sukcesem.

Twierdza

WSPANIAŁA! Naprawdę warta zobaczenia. Położona w jarze nad Smotryczem, leży za nowym i Starym Miastem - kiedy się przejeżdża most naprawdę trudno się dziwić, że zamek otrzymał miano "niezdobytego". Matka natura (i budowniczy oczywiście) wspięli się na wyżyny myślenia strategicznego - kamienna wyspa jest wysoka i trudno dostępna ( z wyjątkiem jednej małej grobli), w dole płynie rzeka Smotrycz (nazwana tak ponieważ czysta woda pozwala zajrzeć na dno - smotri! to po rosyjsku patrz!) zamek położony na niej otoczony jest wysokim murem z kilkunastoma basztami.

Widok na zamek od strony zachodniej

Istnieje legenda, że jeden z sułtanów tureckich - Osman, kiedy zobaczył zamek miał zapytać kto go zbudował. Odpowiedź podwładnych brzmiała, że sam Bóg, na co sułtan ponoć odpowiedział "Zatem niech Bóg go teraz zdobywa" i zwinął się z armią :) 
Piękna historia. Choć zapewne nie tak piękna jak to, co opisuje Henryk Sienkiewicz a co utrwalił w wariancie filmowym Hoffman i co w związku z tymi faktami Polaków do tego miasta na wschodnich rubieżach przyciąga:

Baszta Lacka z napisem Verus amicus est rarior Fenice
" „(...) Wołodyjowski zaś zdjął hełm z głowy; chwilę spoglądał jeszcze na tę ruinę, na to pole chwały swojej, na gruzy, trupy, odłamy murów, na wał i na działa, następnie podniósłszy oczy w górę, począł się modlić... Ostatnie jego słowa były: - Daj jej, Panie, moc, by zaś cierpliwie to zniosła, daj jej spokój!... Ach!... Ketling pospieszył się, nie czekając nawet na wyjście regimentów, bo w tej chwili zakołysały się bastiony, huk straszliwy targnął powietrzem: blanki, wieże, ściany ludzie, konie, działa, żywi i umarli, masy ziemi – wszystko to porwane w góre płomieniem, pomieszane, zbite jakby w jeden straszliwy ładunek, wyleciało w powietrze...
Tak zginął Wołodyjowski, Hektor kamieniecki, pierwszy żołnierz Rzeczypospolitej. (...)”

Tak, moi kochani, to właśnie tutaj - w Kamieńcu Podolskim uśmiercił nam Sienkiewicz pana Wołodyjowskiego.  Choć trzeba pamiętać, że pokolorował nam nasz Henryk sporo. Zgodnie z przekazami historycznymi wysadzić miał się płk Hejking (pierwowzór Ketlinga), najprawdopodobniej stało się to przez przypadek, płk Wołodyjowski zginął również przez przypadek,  Basia nie była tak dzielna jak ta sienkiewiczowska i z kosztownościami zniknęła wcześniej itp, itd....;) Ale wariant sienkiewiczowski pisany ku pokrzepieniu serc zatem sza! Z historią miasta i twierdzy warto się zapoznać, tyle się tu działo...
Historia samego zamku jest niezwykle barwna i ciekawa. Zresztą - nie może być inaczej. W końcu idzie o warownię określaną mianem baszty ręką Boga zbudowanejurbs antemurale christianitatis oraz Bramę do Polski,  najpotężniejszą warownię Rzeczypospolitej na Kresach Wschodnich!
Mieliśmy z Piotrem sporo szczęścia - po wejściu na teren zamku skierowaliśmy się do pierwszej baszty na lewo. W środku znajduje się mała ekspozycja z historią wieży oraz głęboka na 40 metrów studnia. Tak się akurat złożyło, że tego dnia wyłączono dopływ wody na zamku. Mieszczące się tam Muzeum musi jednak jakoś pracować, woda potrzebna a zatem... Studnia jest, woda także... Nic tylko czerpać! I na ten właśnie moment trafiliśmy. Tak poznaliśmy Dimę - pracownika naukowego muzeum (z wykształcenia historyka), który zasypał nas ogromem wiedzy o zamku i mieście, oprowadził po jego części  a wieczorem został naszym kompanem w knajpie i znalazł nam transport powrotny do Winnicy, za co szczerze raz jeszcze dziękujemy!

Minaret zwieńczony figurą Matki Boskiej
Z ciekawostek dotyczących samego miasta  osobiście najbardziej urzekła mnie historia minaretu stojącego przy katedrze św. Piotra i Pawła w Starym Mieście. A jest ona w skrócie taka: po odzyskaniu przez Polaków miasta z rąk tureckich w 1699, zgodnie z postanowieniami pokoju w Karłowicach, Polacy zobowiązali się nie niszczyć wybudowanej przez Turków części katedry - minaret z półksiężycem pozostawiono. Ale w myśl zasady Polak potrafi - od razu ustawiono na nim drewnianą figurę Matki Boskiej... W 1765 roku zastąpiono ją sprowadzoną z Gdańska miedziano-srebrną, mierzącą 4,5 m pozłacaną rzeźbą Matki Boskiej, która stoi na kuli i księżycu.... I tak do dziś katedra kamieniecka jest jedynym na świecie kościołem katolickim, przed którym stoi minaret.  I co więcej - minaret zwieńczony posągiem Matki Boskiej... :) Tadam! Chociaż jak dowiedziałam się od Dimy w ugodzie nie mogło być mowy o Kamieńcu i minarecie (sam dokument się nie zachował) - gdzie by Turcy mieli czas o jakimś tam minarecie w Kamieńcu myśleć kiedy uciekali niemal w popłochu?! Ale tradycja mówi właśnie tak i tak mówią przewodnicy więc i ja powtarzam :)
Co najważniejsze -  minaret zwieńczony Matką Boską - jest, stoi i zadziwia. I jeszcze wskazuje na niego różańcem pomnik Jana Pawła...

Koszary
Co jeszcze zobaczyć w Kamieńcu? WSZYSTKO! Całe Stare Miasto godne jest polecenia. Osobiście polecam spacer wzdłuż murów okalających miasto, po drodze miniemy kazarmy (czyli dawne budynki koszar), zejście do drewnianej cerkwi zbudowanej bez jednego gwoździa w jarze Smotrycza (widoczna z zamku od strony północno-wschodniej), dzielnice: ormiańską i żydowską, katolicką katedrę świętych Piotra i Pawła, ormiański kościół św. Mikołaja oraz zwyczajne samotne zapuszczanie się w niekoniecznie wybrukowane uliczki :)
Minimum dwa dni trzeba przeznaczyć na wycieczkę tutaj, aby móc nie tylko zobaczyć wszystko, ale i zdążyć pokontemplować ;) (Z Kamieńca można urządzić sobie wycieczkę do leżącego nieopodal Chocimia, o którym pisałam wcześniej).

Kamieniec jest miejscem unikalnym na skalę światową. Ormianie, Żydzi, Azerowie, Grecy, Bułgarzy, Polacy, Rumunii i inni budowali przez stulecia tu swoje domostwa i świątynie. UNESCO umieściło Kamienieć na Liście Światowego Dziedzictwa właśnie za owe duże nagromadzenie zachowanych zabytkó zbudowanych w różnych stylach. Rząd ukraiński przyznał mu natomiast 3 miejsce pod względem ważności kulturalnej na Ukranie (po Kijowie i Lwowie).
Zachęcam do zapoznania się z historią Kamieńca i samej twierdzy m.in. z opisem w Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego 

Więcej zdjęć: Kamieniec

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz