| Lubko Deresz |
Lubko Deresz to jeden z moich ulubionych współczesnych pisarzy ukraińskich. Mogę chyba nawet spokojnie napisać, że motywacją do szybszego uczenia się języka ukraińskiego była m.in chęć przeczytania jego utworów w oryginale. Bo trzeba Wam wiedzieć, że Deresz należy do tych nielicznych Ukraińców, którego większość książek przetłumaczono na język polski. Zatem kto nie zna niech zakupi i przeczyta: "Kult", "Arche. Monolog, który wciąż jeszcze trwa"czy "Pokłon Jaszczurce" a najlepiej wszystkie :)
Ci zaś, którzy język Szewczenki w piśmie czytają mają okazję zapoznać się z nową książką Deresza "Głowa Jakuba", której to poświęcone zostało spotkanie w winnickiej Księgarni "Є".
Sala przepełniona. Lecz trudno się dziwić. Młody, utalentowany, otwarty, dowcipny - Lubko Deresz, z miejsce skupia na sobie uwagę publiczności. Potrafi nie tylko pisać, ale i rewelacyjnie opowiadać, prowadzić dialog ze słuchaczami. Umiejętność to rzadka. Poza tym fascynująca osobowość - wegetarianin, z wykształcenia prawie księgowy, świetnie orientujący się w ezoteryce, Wedach, kulturze indyjskiej, grekokatolik - sympatyk buddyzmu, wędrowiec - przebywał w Izraelu, mieszkał w Indiach, pisać zaczął w wieku lat 15, swą pierwszą książkę wydał w wieku 18 lat, gra na saksofonie... Budzi emocje. Jego twórczość spotyka się z różnym przyjęciem: obok bardzo
entuzjastycznych recenzji chwalących bogactwo języka i błyskotliwe
poczucie humoru autora znajdują się też opinie wg których Deresz
nadużywa swej erudycji i ma problemy ze skonstruowaniem ciekawej
fabuły. Ja zdecydowanie nie należę do drugiej grupy. Gra, marzenia, wędrówki - tak opisuje proces twórczy Deresz. Jeśli ktoś lubi Borgesa czy Castenadę z pewnością polubi i ukraińskiego pisarza.
A jaki to światopogląd - cóż, zabieram się do lektury!
Kilka moich zdjęć -> Głowa Jakuba. Spotkanie z Lubką Dereszem
Oraz link do strony ukraińskiej z niezłymi fotkami i ciekawym komentarzem ze spotkania: v-gallery/deresh
| Jestem przekonana, że powiedziałam coś mądrego. Tylko nie pamiętam co :))) |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz