Podróże kształcą. To wiemy. Podróże autostopem? Chyba tym bardziej. Taki wniosek można wysunąć po spotkaniu zorganizowanym w Księgarni Є - Autostopem po... (tutaj każdy wstawi co mu pasuje)
Spotkanie winnickich autostopowiczów i sympatyków "hiczhajkerstwa" (;)) - od jakiegoś czasu plan ten siedział w głowie Iwana Wiliamowa - informatyka-programisty, fotografa, muzyka i amatora podróży za przysłowiowy jeden uśmiech. Nareszcie udało się znaleźć czas, pomysł podchwycił manager mojej ulubionej księgarni, który udostępnił salę do spotkania, wykonał zachęcający plakat, rozesłał i ... Cóż, okazało się, że zainteresowanych wskazanych środkiem transportu w mieście Winnica jest zdecydowanie więcej. Na spotkaniu pojawili się zarówno doświadczeni autostopowicze, ci, którzy dopiero próbują, ci, którzy się zastanawiają oraz pewnie byli i tacy, którzy chcieli posłuchać. A historie autostopowiczów chyba nie ma co do tego wątpliwości należą do tych z rodzaju niebanalnych i niepowtarzalnych. Spotkanie miało dość otwarty format, pytania i opowieści płynęły z obu stron - opowiadający stawali się słuchaczami a słuchacze opowiadającymi. Zewsząd płynęły historie, historyjki, anegdoty, rady, ostrzeżenia. Moja ulubiona - jak złapać na stopa jacht, prom, katamaran :) I na koniec kilka fotografii Wani i after party u mnie :)
No cóż, to może jakiś wyścig autostopem po Ukrainie?
Fotek własnych - niet, bo w tym spotkaniu dane mi było, obok Wani, uczestniczyć jako opowiadacz. Ale kilka zdjęć można obejrzeć na ukraińskiej stronie www.v-gallery.vn.ua razem z artykułem "Anatomia autostopu" -> Zustrich_hitchhajkeriv
Autorowi - kimkolwiek jest - dziękuję.
![]() |
| www.v-gallery.vn.ua |


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz