22.03.2012

"Mówi Iwano-Frankowsk!" O huculskim punk-folku słów kilka

Przed wyjazdem na Ukrainę troszkę sobie jeździłam pociągami po Polsce. W czasie jednego z powrotów do Krakowa spotkałam w pociągu dwie dziewczyny - Aśkę i Maję. Podróż miała być długa, ja byłam zmęczona, po wejściu do mojego przedziału dziewczyny z dzieckiem nie byłam zbyt zachwycona...
Jestem na Ukrainie parę miesięcy - kto odwiedza mnie tutaj jako pierwszy? No właśnie Aśka - "dziewczyna z pociągu". Jakkolwiek absurdalnie i pokręcenie by to nie brzmiało. Cóż, jednym słowem - i w polskim PKP spotkać można ludzi pozytywnych. 
W nagrodę za dzielne spisanie się w pierwszej podróży na dziki wschód (do tego samotnej!) zaprosiłam Aśkę na koncert Perkalaby, jednego z bardziej rozpoznawalnych zespołów ukraińskich. Jeśli kiedykolwiek myśleliście, że nie da się połączyć w jedno - reggae, folku i punku, nie mieliście racji. Świadczy o tym choćby istnienie wspomnianej Perkalaby - grupy powstałej w 1998 roku w Iwano-Frankowsku (używanie nazwy Stanisławów nie wydaje się tutaj odpowiednie).
Nazwa zespołu nawiązuje do niewielkiej ukraińskiej miejscowości Perkalaba położonej w Karpatach, w której do lat 80. XX w. znajdował się duży szpital psychiatryczny, w którym przymusowo przetrzymywano osoby sprzeciwiające się systemowi panującemu w ZSRR. Zamykani tam byli również niepokorni artyści i osoby żyjące w myśl zasad innych niż te wyznaczane przez władzę komunistyczną. 
Muzyka Perkalaby inspirowana jest muzyką etniczną z całego świata choć najlepiej czuć brzmienia charakterystyczne dla różnych regionów Ukrainy - Huculszczyzny, Bukowiny i Zakarpacia.Z ich bogatej dyskografii wymienić należy przede wszystkim: "Horrry!", "Qzzaargh vs Perkałaba" i (moja ulubiona) "Howoryt' Iwano-Frankowsk!" 

Kilka zdjęć z koncertu na którym szalałyśmy z Aśką tutaj -> koncert Perkalaby 



Chyba moja ulubiona piosenka Perkalaby: Paragwaj :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz