Kochani,
tak bardzo chciałabym nie robić tego wpisu. Tak bardzo chciałabym, aby sytuacja o której będzie tu mowa się nie wydarzyła a była jedynie jakimś koszmarem, z którego za chwilę się obudzę...
Ale to wszystko się dzieje tu i teraz! Kilkadziesiąt kilometrów za polską granicą, w kraju - jak większość z Was wie - najbardziej przeze mnie ukochanym. Pozwólcie mi w kilku słowach podzielić się z Wami moim bólem, troską i niepokojem.
Będzie emocjonalnie, być może bez ładu i składu, i za pomocą bloga - bo tutaj (o tyle o ile mam chwilę przerwy na wzięcie oddechu) - mogę napisać trochę dłużej niż na facebooku.
![]() |
| Majdan płonie... źródło: reuters |
Ukraina.
Kraj, który miał nieszczęście znaleźć się w ostatnich kilku dobach na okładkach największych opiniotwórczych dzienników na świecie.
Kraj, o którym w ciągu ostatnich dwóch dni wypowiedziało się na ich łamach gros samozwańczych "ekspertów".
Kraj, którego główny plac w stolicy pokazywały telewizje na całym świecie.
Kraj, gdzie podczas pokojowych protestów władza użyła wobec demonstrantów broń palną, co doprowadziło do starć i w efekcie do śmierci około 80 obywateli, o setkach rannych nie wspominając...
Kraj, w którym mieszkają moi przyjaciele...
Kraj, który miał nieszczęście znaleźć się w ostatnich kilku dobach na okładkach największych opiniotwórczych dzienników na świecie.
Kraj, o którym w ciągu ostatnich dwóch dni wypowiedziało się na ich łamach gros samozwańczych "ekspertów".
Kraj, którego główny plac w stolicy pokazywały telewizje na całym świecie.
Kraj, gdzie podczas pokojowych protestów władza użyła wobec demonstrantów broń palną, co doprowadziło do starć i w efekcie do śmierci około 80 obywateli, o setkach rannych nie wspominając...
Kraj, w którym mieszkają moi przyjaciele...
![]() |
| Ojciec trzyma rękę zabitego syna... źródło: EuroMaydan |
![]() |
| [*] źródło: hnonline |
Niewyobrażalna ilość ofiar. Nie mieszcząca się w głowie. Łzy same napływają do oczu, gdy pomyśleć, że tej najwyższej ofiary - ofiary ludzkiego życia - można było uniknąć. Już miesiąc temu mogło być podpisane porozumienie i ustalone wcześniejsze wybory... Mogły się toczyć rokowania i zakończyć wynikiem, który zadowoliłby stojących na Majdanie... To wszystko mogło się wydarzyć bez tej strasznej liczby... Gdyby tylko ten, który nosi miano "prezydenta" czuł odpowiedzialność za losy własnego państwa. I gdyby owa stojąca na straży ludzkich praw i wolności "Europa" wyraziła swój zdecydowany sprzeciw w stosunku do wydarzeń na Ukrainie.
Jest mi wstyd za Europę. Jest mi wstyd za mój kraj. Za ich wyczekującą postawę. Całkowicie zgadzam się z tym, co pod koniec stycznia napisał Stasiuk (patrz tutaj) - o tej wygodnej Europie, która postanowiła przyjął postawę obserwatora i "lękliwie wyglądać zza firanki". Wstyd mi za łagodną postawę polskiej dyplomacji, która zdawała się nie pamiętać wydarzeń w Polsce sprzed niewiele ponad kilkunastu lat. Gdzie kilka tygodni temu podziały się słowa Giedroycia, które tak chętnie sobie, drodzy politycy, przypominacie na przeróżnych spotkaniach dyplomatycznych? Polsko - mierny z ciebie "adwokat Ukrainy"...
Fragment z tekstu Stasiuka:
"Dziś, kiedy naprawdę jest groźnie, gdy trwa prawdziwa, a nie karnawałowa walka, gdy leje się krew i torturuje się ludzi nad kijowskim Majdanem zalega cisza. Nawet mój kraj – tak proukraiński i skłonny do uczestnictwa w cudzych powstaniach i rewolucjach – wyczekuje, przygląda się, obserwuje. Jakby te parę unijnych i szengeńskich lat nauczyło go wyrachowania i ostrożności. Nie rwie się na barykady jak kiedyś. Ogląda się za siebie i czeka na to co powie europejska reszta. Nie wiem co się stało. Jakbyśmy stracili wiarę w sens pomocy. Tymczasem tam, na Majdanie, dzieją się rzeczy wielekroć ważniejsze i groźniejsze niż w 2004. No więc co? Ukraińcom przybyło wiary i siły, a nam ubyło? Bo już jesteśmy bezpieczni i syci? Już nie krzyczymy „Kijów – Warszawa wspólna sprawa!”? Bo nie ma karnawału, tylko mróz, smród palonej gumy, benzyny, czerń nocy, samotność i strach: zaatakują, nie zaatakują, zabiją, nie zabiją…"
Ukraińscy przyjaciele!
Zwracam się do Was, bo to do Was codziennie wędrują moje myśli od trzech już miesięcy...
Ja wiem, że na Majdanie nie stoją terroryści i ekstremiści, ale ludzie, którzy chcą żyć w wolnym, demokratycznym państwie, gdzie władza nie będzie używać siły jako sposobu rozwiązywania konfliktu.
Są wśród Was i radykałowie (Czyżbyśmy my nie mieli swoich radykalnych nacjonalistów w Polsce? Też nazywamy ich terrorystami?), których niefortunne pojedyncze działania mogły wpłynąć na wizerunek Majdanu w zagranicznej prasie, ale ja wiem i tą informacją dzielę się z kim tylko mogę, że jesteście tam przede wszystkim
Wy
- moi przyjaciele -
nauczyciele, pisarze, artyści, sprzedawcy, studenci, przedsiębiorcy...
Patrzę na zdjęcia poległych podczas starć i nie widzę oblicz ekstremistów - widzę twarze młodych ludzi, którzy mieli dość życia w strachu i braku poszanowania ich praw. W pierwszym szeregu stanęli w obronie wyznawanych wartości. Zdecydowanie zbyt młodo zginęli. Oni już nie zobaczą Ukrainy, o którą walczyli... Więc teraz Wy - dla siebie, dla swoich dzieci i dla uszanowania pamięci poległych musicie doprowadzić wasz kraj do porządku. Bardzo mocno w Was wierzę. W Was - nie w żadną tam Europę.
Wy
- moi przyjaciele -
nauczyciele, pisarze, artyści, sprzedawcy, studenci, przedsiębiorcy...
Patrzę na zdjęcia poległych podczas starć i nie widzę oblicz ekstremistów - widzę twarze młodych ludzi, którzy mieli dość życia w strachu i braku poszanowania ich praw. W pierwszym szeregu stanęli w obronie wyznawanych wartości. Zdecydowanie zbyt młodo zginęli. Oni już nie zobaczą Ukrainy, o którą walczyli... Więc teraz Wy - dla siebie, dla swoich dzieci i dla uszanowania pamięci poległych musicie doprowadzić wasz kraj do porządku. Bardzo mocno w Was wierzę. W Was - nie w żadną tam Europę.
Nie dajcie wmówić sobie, że to Europa wynegocjowała/wynegocjuje dla Was cokolwiek. Nie - sami budujecie przyszłość swojego narodu. Po raz kolejny pokazaliście jak bardzo cenicie wolność i nie będziecie patrzeć jak łamie się wasze podstawowe prawa.
To zaszczyt mieć takich przyjaciół jak wy! Podziwiam Waszą wytrwałość i odwagę.
To zaszczyt mieć takich przyjaciół jak wy! Podziwiam Waszą wytrwałość i odwagę.
I na zakończenie - dziś opozycja podpisała ugodę z Janukowyczem. Z bólem w sercu osiągnięty kompromis, który (przynajmniej na razie tak to wygląda) powstrzymał dalszy niepotrzebny rozlew krwi. Ale człowiek odpowiedzialny za sytuację w państwie nadal ma być głową tegoż państwa jeszcze przez kilka miesięcy. Czy to jest gwarancja dotrzymania postanowień? Historia zdążyła nauczyć, podpis i zgoda Janukowycza nic nie znaczą - ile razy już zmieniał zdanie? Dziesiątki tysięcy ludzi na Majdanie żądają jego natychmiastowej dymisji. Nie wiadomo, jak rozwinie się sytuacja. Odpowiedź pozostawię rzeszom "ekspertów", którzy z pewnością nie omieszkają się wypowiedzieć (w myśl zasady: "nie znam się więc się wypowiem")...
Ale ja o czym innym.... Wydaje mi się istotnym, abyśmy my tutaj - w tej części "obserwującej" Europy, gdy burza medialna przeniesie się ku wizualnie bardziej dramatycznym wydarzeniom, nie zapomnieli, że budowanie demokracji nie jest kwestią dwóch dni, ale potrzebuje czasu i wsparcia. Pokażmy Ukraińcom, że jesteśmy z nimi, że ich wspieramy, pomagajmy jak tylko możemy - tłumnie bierzmy udział w protestach, piszmy listy do eurodeputowanych, wspomagajmy materialnie. I wyjeżdżajmy na Ukrainę. Nie bójmy się "dzikiego" wschodu. W ostatnich dniach pokazał na straży jakich wartości stoi.
***
Akcje wspierające Ukrainę będą odbywać się w najbliższych dniach we wszystkich większych miastach Polski (Kraków, Warszawa, Wrocław, Gdańsk, Lublin) oraz Europy (Berlin, Praga, Bratysława, Paryż)- śledźcie profile fejsbookowe, twittera, portale internetowe (zazwyczaj ogłaszane się przez grupy zrzeszające mniejszość ukraińską w danym kraju, ale również przez grupy zrzeszające studentów ukrainistyki, studiów wschodnich, Amnesty International...) i bierzcie udział!
Nawet jeśli Majdan miałby zakończyć swą aktywną działalność na Ukrainie nadal będzie potrzebna pomoc materialna - w szpitalach nadal są poszkodowani, rodziny zabitych potrzebują wsparcia, centrum Kijowa jest zniszczone i potrzebuje odbudowy... Są nadal organizowane zbiórki i transporty rzeczy i leków, ale w związku z tym, że bywają z nimi problemy ja zachęcam do przyłączenia się do zbiórek publicznych jak chociażby ta Fundacji Otwarty Dialog (ja już wpłaciłam - to tak na zachętę;))
Akcje Amnesty International:
Powyższe i inne możliwości zebrane zostały przez Łukasza Grajewskiego w jednym miejscu na stronie Eastbooka - zajrzyjcie tu!
Pozwolę sobie tutaj przytoczyć jego propozycję numer 7:
![]() |
| Pamiętacie Majdan przed? |
"W dobie masowych nowych mediów i portali społecznościowych, każdy po trochę jest dziennikarzem i reporterem z własną grupą odbiorców. Obecność tematu w sieciach społecznościowych przekłada się na zainteresowanie mediów tradycyjnych, a intensywność obu kanałów ma istotne znaczenie na decyzje polityczne. Piszmy więc dużo na swoich profilach o Ukrainie. Wklejajmy zdjęcia oraz filmy dokumentujące wydarzenia na Ukrainie oraz upamiętniające osoby, które zginęły walcząc o wolność"
Tutaj portrety niektórych z zabitych. Czy tak wyglądają ekstremiści?
Popularne video z prośbą młodej Ukrainki
Uwaga! Video zawiera drastyczne ujęcia!




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz