| Spojrzenie na Stary Rok |
Chyba nie najgorszy. Może przyczyniło się ku temu nasze zakończenie ubiegłego i lampion z życzeniami, który spłonął na drzewie?:) Oleńka, Brysieńku pamiętacie co myśmy tam sobie życzyli?:) Czy ja tam miałam w planach jakąś Ukrainę?
Rok 2011 zapamiętam z pewnością jako rok, w którym próbowałam się poukładać i znaleźć swoje miejsce na tym łez padole ;) oraz jako rok, w którym zdarzyło się się sporo podróżować i poznać mnóstwo fascynujących ludzi. Oczywiście to również rok, w którym w końcu udało mi się na dłużej osadzić za moją ulubioną wschodnią granicą.
Misja: Winnica trwa w najlepsze.
Misja: Winnica trwa w najlepsze.
I jest mi dobrze. Robię coś co lubię, co sprawia satysfakcję i widzę w tym sens.
Pomimo kilku rozczarowań w ciągu tych 365 dni roku 2011 bilans wydaje się być na plusie. Oby tak dalej.
Pomimo kilku rozczarowań w ciągu tych 365 dni roku 2011 bilans wydaje się być na plusie. Oby tak dalej.
Czego życzyć sobie na ten Nowy 2012 Rok?
Aby przyniósł wiele fajnych projektów polsko-ukraińskich, liczne podróże w nieznane zakątki nie tylko Ukrainy, postawił na mej drodze jeszcze więcej ciekawych i zwariowanych ludzi, abym nadal z powodzeniem łączyła przyjemne z pożytecznym, aby mój doktorat i praca naukowa zaczęły nabierać rumieńców... Ech, tyle... O szczęście w miłości nie proszę bo nie można chcieć za dużo, a relacje z cyklu "it's complicated" zaczynają być coraz zabawniejsze... ;)
Mam nadzieję, że będę pisać częściej i zawsze coś ciekawego dla siebie tu znajdziecie :)
I jeszcze... bardziej szczegółowo ;)
W tym roku jak wiecie udało mi się zimą wykąpać w Morzu Czarnym, zadanie na przyszły rok to kąpiel w zimnym Dunajcu tak jak wykonali to w ostatni dzień 2011 roku Polaczykowie ze Szczawnicy, co udało mi się uwiecznić na zdjęciu w czasie wycieczki w słowacką część Pienin.
Więcej o Baciaro-Morsach -> tutaj
Pierwszy dzień Nowego Roku 2012 powitałam z widokami, które prezentuję poniżej :)
Więcej zdjęć w mojej galerii ->1 stycznia 2012
Mam nadzieję, że wiza ukraińska już wkrótce pojawi się w moim paszporcie i będę mogła męczyć Was swoimi licznymi wpisami na blogu! :)
Aby przyniósł wiele fajnych projektów polsko-ukraińskich, liczne podróże w nieznane zakątki nie tylko Ukrainy, postawił na mej drodze jeszcze więcej ciekawych i zwariowanych ludzi, abym nadal z powodzeniem łączyła przyjemne z pożytecznym, aby mój doktorat i praca naukowa zaczęły nabierać rumieńców... Ech, tyle... O szczęście w miłości nie proszę bo nie można chcieć za dużo, a relacje z cyklu "it's complicated" zaczynają być coraz zabawniejsze... ;)
Mam nadzieję, że będę pisać częściej i zawsze coś ciekawego dla siebie tu znajdziecie :)
I jeszcze... bardziej szczegółowo ;)
Więcej o Baciaro-Morsach -> tutaj
Pierwszy dzień Nowego Roku 2012 powitałam z widokami, które prezentuję poniżej :)
Więcej zdjęć w mojej galerii ->1 stycznia 2012
Mam nadzieję, że wiza ukraińska już wkrótce pojawi się w moim paszporcie i będę mogła męczyć Was swoimi licznymi wpisami na blogu! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz