1.01.2012

Co wydarzy się w Roku Smoka? Refleksyjnie...

Spojrzenie na Stary Rok
Rok 2010 zakończył się nadaniem mu przydomka "parszywy". Ani się człowiek obejrzał końca dobiegł rok 2011... Jakiż on był, czyli podsumowania, refleksji słów kilka...

Chyba nie najgorszy.  Może przyczyniło się ku temu nasze zakończenie ubiegłego i lampion z życzeniami, który spłonął na drzewie?:) Oleńka, Brysieńku pamiętacie co myśmy tam sobie życzyli?:) Czy ja tam miałam w planach jakąś Ukrainę?
Rok 2011 zapamiętam z pewnością jako rok, w którym próbowałam się poukładać i znaleźć swoje miejsce na tym łez padole ;) oraz jako rok, w którym zdarzyło się się sporo podróżować i poznać mnóstwo fascynujących ludzi. Oczywiście to również rok, w którym w końcu udało mi się na dłużej osadzić za moją ulubioną wschodnią granicą.
Misja: Winnica trwa w najlepsze.
I jest mi dobrze. Robię coś co lubię, co sprawia satysfakcję i widzę w tym sens.
Pomimo kilku rozczarowań w ciągu tych 365 dni roku 2011 bilans wydaje się być na plusie. Oby tak dalej.

Czego życzyć sobie na ten Nowy 2012 Rok?
Aby przyniósł wiele fajnych projektów polsko-ukraińskich, liczne podróże w nieznane zakątki nie tylko Ukrainy, postawił na mej drodze jeszcze więcej ciekawych i zwariowanych ludzi, abym nadal z powodzeniem łączyła przyjemne z pożytecznym, aby mój doktorat i praca naukowa zaczęły nabierać rumieńców... Ech, tyle... O szczęście w miłości nie proszę bo nie można chcieć za dużo, a relacje z cyklu "it's complicated" zaczynają być coraz zabawniejsze... ;)
Mam nadzieję, że będę pisać częściej i zawsze coś ciekawego dla siebie tu znajdziecie :)

I jeszcze... bardziej szczegółowo ;)

W tym roku jak wiecie udało mi się zimą wykąpać w Morzu Czarnym, zadanie na przyszły rok to kąpiel w zimnym Dunajcu tak jak wykonali to w ostatni dzień 2011 roku Polaczykowie ze Szczawnicy, co udało mi się uwiecznić na zdjęciu w czasie wycieczki w słowacką część Pienin.

Więcej o Baciaro-Morsach -> tutaj



Pierwszy dzień Nowego Roku 2012 powitałam z widokami, które prezentuję poniżej :)
Więcej zdjęć w mojej galerii ->1 stycznia 2012

Mam nadzieję, że wiza ukraińska już wkrótce pojawi się w moim paszporcie i będę mogła męczyć Was swoimi licznymi wpisami na blogu! :)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz