4.12.2011

Na świętego Andrzeja błyska pannom nadzieja!

Tak tylko - gwoli przypomnienia sobie żeśmy Polaczki i świętujemy według polskiego kalendarza i żeby naszym pobratymcom pokazać jak to u nas drzewiej (lub i nawet teraz) bywało - mieszkanie na ulicy Pierwszego Maja 102 zorganizowało kilka dni temu wieczór Andrzejkowy. 
Tylu osób nasze maleńkie mieszkanko jeszcze nie widziało - miejsc siedzących nie wystarczyło dla wszystkich, ale zabawa i tak była - myślę - przednia ;) 

Zgodnie z tradycją nie obyło się bez wróżenia. Kiedy pojadę do domu na święta muszę koniecznie uspokoić babcię, która wywróżyła mi staropanieństwo, że andrzejkowe wróżby powiedziały przeciwnie - będę mieć dużo pieniędzy a mój przyszły mąż będzie gruby i brzydki, ale będę go bardzo kochać :D Pewnie za te pieniądze... :)

Poza tym miodem i mlekiem (czyt.winem i wódką) opływało tego wieczora mieszkanie, śpiewaliśmy zacnie po polsku i ukraińsku (najpiękniej Wita, która również akompaniowała nam na gitarze, za co bardzo dziękuję :*) oraz nocne Polaków (i Ukrainców) rozmowy nas również dopadły. 
Zacnie

Foto 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz